Mam G35 ale silnik ogólnie ten sam, więc się wypowiem. :) Jeśli nie słyszysz nadmiernego "klikania-cykania" silnika na wolnych obrotach bądź falujących obrotów na biegu jałowym to bym nie zaglądał. Samo sprawdzenie luzów zaworowych jest w miarę proste. Jednakże trzeba zdjąć kolektor ssący i pokrywy zaworów. Cenowo powinno być znośnie. Gorzej gdy luzy będą wymagały korekty. Trzeba w sumie rozebrać pół silnika: otwarcie obudowy rozrządu, zdjęcie rozrządu, zdjęcie tylnej obudowy rozrządu. Dopiero wtedy można wyjąć wałki, bez tego nie da się wyjąć popychaczy zaworowych tzw. szklanek. Zdjęcie zderzaka i pasa przedniego też trzeba wziąć pod uwagę. Ale to jeszcze nie wszystko :D Jeśli okaże się, że kilka popychaczy trzeba wymienić to nie ma już starego typu w produkcji. Są teraz z powłoką "Diamond-like Carbon" która zmniejsza tarcie i zwiększa trwałość. Można wymienić kilka sztuk i będzie też ok, ale najlepiej by było wymienić wszystkie a to koszt rzędu 6000zł za same popychacze...